<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<atom:link href="https://duszanakozetce.pl/blog/x5feed.php" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<title><![CDATA[BLOG]]></title>
		<link>https://duszanakozetce.pl/blog/</link>
		<description><![CDATA[]]></description>
		<language>PL</language>
		<lastBuildDate>Tue, 15 Aug 2023 20:17:00 +0200</lastBuildDate>
		<generator>Incomedia WebSite X5 Pro</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Błędne koło braku sukcesów]]></title>
			<author><![CDATA[]]></author>
			<category domain="https://duszanakozetce.pl/blog/index.php?category="><![CDATA[]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_000000007"><img class="image-3 fleft" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-967997.jpg"  title="" alt="" width="224" height="149" /><br><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1"><b>Z</b></span><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">astanawiam się ostatnio nad zagadnieniem polepszania życia za wszelką cenę. Naoglądałam się filmików na temat jak sprawić żeby twoje życie było proste a ty piękna, zdrowa i bogata (młodszą być już nie można). Zapewne każda z nas taką właśnie chciałaby być. Jednak czy nie jest to trend, który wpędza większość z nas w poczucie totalnego przygnębienia.</span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTACenter"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><br></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1"><b>N</b></span><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">astolatki mają swoje niedoścignione wzorce piękności, atrakcyjności, bycia trendy, sexy itp. Jak nie są w stanie sprostać tym oczekiwaniom (głównie swojego środowiska), to popadają w depresję, anoreksję, bulimię, uzależnienia. Społeczność dorosłych zamartwia się tym, bije na alarm i załamuje ręce. Problem oczywiście istnieje, ale ja nie o tym.</span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5"><img class="image-8 fright" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-3971489.jpg"  title="" alt="" width="239" height="166" /><div class="fs16lh1-5 cf1 ff1"><div data-line-height="1.15" class="lh1-15 imTAJustify"><span class="fs16lh1-15"><b>T</b></span><span class="fs12lh1-15">en wpis jest bardziej o tym, że nad naszym przygnębieniem, przytłoczeniem, depresjami i stanami lękowymi, osób bardzo dorosłych raczej nikt się nie pochyla. Może tego nie potrzebujemy bo przecież jesteśmy dorośli i powinniśmy sami sobie z tym radzić? Może. Mam jednak nieodparte wrażenie, że spora część z nas nie radzi sobie z tym i tylko udaje, że jest wszystko ok. W duszy przeraźliwy smutek, na zewnątrz uśmiech. Robin Williams powiedział kiedyś, że wystarczy tylko się uśmiechnąć, by ukryć zranioną duszę i nikt nawet nie zauważy jak bardzo cierpisz. Sama prawda. Najgorsze jednak w tym jest to, że im częściej tak postępujesz, tym bardziej staje się to automatyczne i nagle odkrywasz, że nawet gdybyś chciała podzielić się z kimś swoim smutkiem, lękiem, cierpieniem, już nie potrafisz. Wyrażanie autentycznego stanu swojej duszy wydaje się być sztuczne, uwiera i nie pasuje do obrazu samego siebie. Jest jeszcze drugi problem, że do takiego zadowolonego wizerunku przyzwyczaja się nasze otoczenie i kiedy już w wielkiej desperacji próbujemy jednak nieśmiało zasygnalizować, że jest z nami coś nie tak, spotykamy się z niedowierzaniem lub bagatelizowaniem. Zamykamy się całkowicie. &nbsp;</span></div></div></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1"><b>C</b></span><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">zasem czytamy inspirujące opowieści o niesamowitych ludziach sukcesu, oglądamy filmy, słuchamy podcastów z mądrymi ludźmi i mamy poczucie, że możemy tak jak oni żyć pełnią życia od którego dostaniemy wszystko czego tylko zapragniemy. Niestety, tego entuzjazmu starcza najczęściej na godzinę, może dwie. Co nie działa? Karma, głęboko ukryte przekonania, doświadczenia z nie najlepszego dzieciństwa, traumy?? A może właśnie jest to skutek tej chęci wzorowania się na innych, którzy mogli, potrafili i zrobili, osiągnęli. Zamiast dopingować nas do jeszcze bardziej wytrwałego biegu po szczęście, odbiera nam to wiarę w możliwość zamanifestowania super życia.</span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5"><br></div><div data-line-height="1.5" class="lh1-5 imTAJustify"><img class="image-4 fleft" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-3653.jpg"  title="" alt="" width="289" height="217" /><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1"><b>J</b></span><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">ednak żeby nie było tak pesymistycznie, przyznaję, że głęboko wierzę w siłę naszego umysłu, nieograniczone pole możliwości, moc kreowania. Myślę sobie jednak, że aby móc rozpocząć proces tworzenia cudów, potrzebujemy bardzo silnej wiary, że dobre rzeczy się zadzieją. Niestety większość z nas jest jak Niewierny Tomasz. Potrzebujemy dowodu na naszą sprawczość w postaci chociażby niedużego sukcesu. A on się nie pojawia, bo brak nam wiary w jego zaistnienie. No i mamy błędne koło. Widzę tylko jedno wyjście z tej sytuacji. Opracujmy sobie dokładną wizję szczęśliwego życia i starajmy się manifestować ją w trakcie takich krótkich porywów energetyzującego entuzjazmu, które na pewno od czasu do czasu mają miejsce. Może za którymś razem wystarczy wiary i energii na dłużej i poczujemy siłę do zmiany. Czego sobie i Wam życzę</span></div></div>]]></description>
			<pubDate>Tue, 15 Aug 2023 18:17:00 GMT</pubDate>
			<enclosure url="https://duszanakozetce.pl/blog/files/large-1875812_thumb.jpg" length="281240" type="image/jpeg" />
			<link>https://duszanakozetce.pl/blog/?b-edne-ko-o-braku-sukcesow</link>
			<guid isPermaLink="false">https://duszanakozetce.pl/blog/rss/000000007</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Duchowość i Neuroprzekaźniki]]></title>
			<author><![CDATA[]]></author>
			<category domain="https://duszanakozetce.pl/blog/index.php?category="><![CDATA[]]></category>
			<category>imblog</category>
			<description><![CDATA[<div id="imBlogPost_000000006"><blockquote><blockquote><div class="imTAJustify"><div><b><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1">G</span></b><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">dy czujemy się, piękni, zdrowi, mądrzy, i szczęśliwie zakochani to żyjemy w hormonalnej, neuroprzekaźnikowej, pachnącej serotoniną, dopaminą i oksytocyną zupie. Na dodatek zupa jest gorąca i bardzo zdrowa. Jednak z czasem zaczynamy tracić te atrakcyjne elementy życia, lub zyskujemy przekonanie, że niektórych elementów w</span><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">ogóle nie otrzymaliśmy (niesprawiedliwie lub nawet złośliwie).<br></span><b class="imTALeft fs12lh1-5"><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1"><br></span></b></div><div class="imTALeft"><img class="image-5 fright" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-447701.jpg"  title="" alt="" width="217" height="145" /></div><div><b class="imTALeft fs12lh1-5"><span class="fs16lh1-5 cf1 ff1">R</span></b><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1">ozczarowanie, frustracja, złość, poczucie niesprawiedliwości, lęk przed przyszłością </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1">(</span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1">lub</span><span class="fs12lh1-5"> </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1"> &nbsp;nawet jej brakiem; oops!), czyli nadmiar adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1"> wpadają</span><span class="fs12lh1-5"> </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1"> &nbsp;systematycznie do naszej &nbsp;zupki i skutecznie zaczynają psuć jej smak a w &nbsp;ostateczności</span><span class="fs12lh1-5"> </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1"> &nbsp;powodują, że staje się letnia i niezdrowa, lub wręcz zabójcza dla naszego &nbsp;zdrowia</span><span class="fs12lh1-5"> </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1"> &nbsp;fizycznego &nbsp;i psychicznego. Nie brzmi to dobrze, ale niestety jest częste i co &nbsp;gorsza</span><span class="fs12lh1-5"> </span><span class="imTALeft fs12lh1-5 cf1 ff1"> &nbsp;powoduje &nbsp;przygnębienie i poczucie beznadziei.</span></div><br></div><div class="imTAJustify"><span class="cf1"><b class="fs16lh1-5 ff1">Z</b><span class="fs12lh1-5 ff1">a nasze samopoczucie, nastrój no i oczywiście emocje odpowiada autonomiczny układ nerwowy (AUN), a dokładniej nerw błędny grzbietowy lub brzuszny i układ współczulny.</span><br></span></div><div class="imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div><img class="image-2 fleft" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-8177889.jpg"  title="" alt="" width="230" height="153" /></div><div class="imTAJustify"><div class="imTAJustify"><span class="cf1"><b class="fs16lh1-5 ff1">W</b><span class="fs12lh1-5 ff1">zbudzenie jednej z tych części następuje wskutek odbieranych wrażeń z otoczenia lub z wnętrza ciała. Skutkuje to wydzielaniem odpowiednich neuroprzekaźników, które mają za zadanie przygotować nasze ciało do reakcji. Dzieje się to poza naszą świadomością by nasze reakcje były błyskawiczne w przypadku zagrożenia.</span></span></div><div class="imTAJustify"><br></div></div><div class="imTAJustify"><div class="imTALeft"><div class="imTAJustify"><br></div><div class="imTAJustify"><br></div></div></div></blockquote></blockquote><blockquote><blockquote><div class="imTALeft"><div class="imTAJustify"><div class="imTAJustify"><b class="fs16lh1-5 cf1 ff1">C</b><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">ałe szczęście nie jest tak źle. Okazuje się bowiem, że mimo iż większość w/w procesów w naszym organizmie dzieje się bez udziału naszej woli, to jednak mamy pewien wpływ na to jak się czujemy. Możemy np. spowodować, że w bardzo krótkim czasie osiągniemy spokój (czyli najbardziej pożądaną emocję). Co więcej, w zależności od tego jak wykorzystamy te nieliczne momenty w naszym życiu, w których czujemy się spokojni, bezpieczni, zadowoleni lub nawet szczęśliwi możemy przy konsekwentnej, codziennej praktyce aktywowania brzusznej części nerwu błędnego (odpowiedzialnego właśnie za te przyjemne odczucia) zmienić nawykowe wzorce reagowania, powodowane przez np. ciągły stres (walka/ucieczka) lub przytłoczenie (depresyjne ‘zapadnięcie się’) i radykalnie wpłynąć na nasze permanentne samopoczucie.</span><br></div></div></div></blockquote></blockquote><blockquote><blockquote><div class="imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div class="imTAJustify"><img class="image-0 fleft" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-5375835.jpg"  title="" alt="" width="238" height="159" /><div class="imTAJustify"> <span class="cf1"><b class="fs16lh1-5 ff1">C</b><span class="fs12lh1-5 ff1">zy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, że ludzie, którzy znaczącą część swojego życia poświęcają duchowości to osoby najczęściej emanujące spokojem, życzliwością, pogodnym, radosnym usposobieniem, zadowoleniem, dystansem do siebie et cetera, et cetera… jednym słowem: szczęśliwi. </span> <span class="fs12lh1-5 ff1">Co bardziej zaskakujące, często są to osoby niezbyt zamożne, nawet ubogie, zmagające się tak jak wszyscy z większymi lub mniejszymi dolegliwościami i chorobami, niekoniecznie młode, czasem nie posiadające rodziny, i niemające nikogo o kim mogłyby powiedzieć, że jest miłością ich życia i cieszą się wzajemnością w takim samym znaczeniu. </span> </span></div><div class="imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div><div class="imTAJustify"><span class="cf1"><b class="fs16lh1-5 ff1">O</b><span class="fs12lh1-5 ff1">tóż na stymulację nerwu błędnego brzusznego można m.in. wpływać poprzez odpowiednie praktyki medytacyjne. I tak np. Medytacja Metta czyli Medytacja Miłującej Dobroci (LKM) jest starożytną praktyką kontemplacyjną, skupiającą się na wzbudzaniu w sobie uczucia miłości, współczucia oraz dobrej woli wobec siebie i innych. Regularne praktykowanie pozwala trwale wyciągnąć na wierzch te wszystkie uczucia, których poszukujemy w sobie w procesie rozwoju duchowego. Pozwala wyciszyć umysł, który nieustająco produkuje pełne lęku myśli. Te myśli aktywują część grzbietową nerwu błędnego lub układ współczulny, co z kolei powoduje odczucia braku bezpieczeństwa, czyli w konsekwencji przewlekły stres.</span></span></div><div class="imTAJustify"><span class="cf1"><span class="fs12lh1-5 ff1"><br></span></span></div></div></blockquote></blockquote><blockquote><blockquote><div class="imTAJustify"><div class="imTACenter"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><img class="image-7" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-1913167.jpg"  title="" alt="" width="267" height="178" /><br></span></div><div class="imTACenter"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"><br></span></div></div></blockquote></blockquote><div class="imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"> </span></div><blockquote><blockquote><div class="imTAJustify"><span class="cf1"><b class="fs16lh1-5 ff1">L</b><span class="fs12lh1-5 ff1">udzie wchodzą na ścieżkę rozwoju duchowego z intencją uzyskania totalnego spokoju i poczucia jedności, czyli poradzenia sobie z towarzyszącym im przez całe życie lękiem. Udaje się to nielicznym, ale nie to jest najważniejsze. </span></span></div></blockquote></blockquote><div class="imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1"> </span></div><blockquote><blockquote><div class="imTAJustify"><span class="fs12lh1-5 cf1 ff1">Myślę, że w kontekście tego wpisu istotne jest to, że mając świadomość źródła naszego emocjonalnego rozedrgania, wiemy, że możemy sobie z tym radzić. Do tej pory byliśmy nieświadomymi niewolnikami Umysłu i Ciała, bo to one wydawały się najbardziej realne: ciało produkujące chemiczne doznania i bazujący na bardzo uproszczonych schematach umysł, intepretujący te doznania i nadający im etykiety zwane emocjami. I odwrotnie: umysł tworzący podszyte horrorem historie i tym samym aktywujący ciało do nieustannej gotowości do walki/ucieczki lub całkowitego poddania się, zamrożenia, zapadnięcia.</span></div><div class="imTAJustify"><div class="imTAJustify"><br><br></div><img class="image-4 fleft" src="https://duszanakozetce.pl/images/large-1136071.jpg"  title="" alt="" width="254" height="169" /><div class="imTAJustify"> <span class="cf1"><b class="fs16lh1-5 ff1">N</b><span class="fs12lh1-5 ff1">a pewno nie jesteśmy niewolnikami umysłu, możemy nauczyć się zauważać to, co dzieje się w naszej głowie i świadomie przekierowywać uwagę na te myśli i wyobrażenia, które aktywują nasz nerw błędny brzuszny. Zauważcie, proszę, że jeżeli tak jak w medytacji Metta pomyślicie w tym momencie z czułością o kimś kogo kochacie, o waszym dziecku, przyjacielu lub nawet zwierzaku </span> <span class="fs12lh1-5 ff1">to momentalnie wasz aktywowany nerw błędny brzuszny zaserwuje wam łychę oksytocyny. Jeżeli poczujecie dodatkowo wdzięczność za to, że takie istoty są w waszym życiu to wzbogacicie swoją „zupę” o serotoninę. Jak najczęstsze wzbudzanie w sobie miłości, wdzięczności, empatii, gotowości pomagania poskutkuje wytworzeniem nowego wzorca aktywności autonomicznego układu nerwowego a tym samym spokojem, poczuciem bezpieczeństwa, a co z tym idzie pogodnymi myślami, a całość będzie wpływać na wasze ciało. Z kolei świadome korzystanie z technik pracy z ciałem i z oddechem, również pomoże uruchomić nerw błędny brzuszny, następnie idące za tym odczucia a w konsekwencji pogodne myśli, które ostatecznie dobroczynnie wpłyną na ciało. Spirala wzrostu. Nic prostszego.</span></span></div></div></blockquote></blockquote><blockquote><blockquote><div class="imTAJustify"><span class="fs14lh1-5 ff2"><br></span></div></blockquote></blockquote></div>]]></description>
			<pubDate>Fri, 11 Aug 2023 16:13:00 GMT</pubDate>
			<enclosure url="https://duszanakozetce.pl/blog/files/large-6361892_thumb.jpg" length="283091" type="image/jpeg" />
			<link>https://duszanakozetce.pl/blog/?duchowo---i-neuroprzekazniki</link>
			<guid isPermaLink="false">https://duszanakozetce.pl/blog/rss/000000006</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>